Wspaniały recital Jakuba Pawlaka, koronacja królowej Grand Prix VII konkursu, nagrody dla nagrodzonych i wyróżnionych oraz gremialne odśpiewanie przeboju Hanki Bielickiej „My z Łomży” wpuściły do historii VII Ogólnopolski Konkurs Krasomówczy im. Hanki Bielickiej „Radość spod kapelusza”. Wieczór w auli Szkół Katolickich obfitował w wiele wzruszających, radosnych, kabaretowych ale mądrych słów. Tak jak te przewodniczącego jury, Janusza Zdziarskiego: - Warto przyjeżdżać na ten konkurs, bo jest to jedna z nielicznych już ostoja pięknej polskiej mowy, mistrzostwo języka polskiego. A kapelusz Grand Prix tradycyjnie przygotowany już przez art. plastyka Teresę Adamowską koronuje od dziś najlepszą artystkę konkursu, Elżbietę Zajko z Białegostoku.
Jak już informowaliśmy całosobotnia niemalże rywalizacja odbywała się w kategorii wiersza – monologu oraz piosenki. Jury w składzie: prof. Jan Zdziarski, Katarzyna Szmitko, Zofia Adamska, Andrzej Beja – Zaborski i Krzysztof Dzierma uznało, że najlepsi artyści śpiewający tegorocznego konkursu, to: Aleksandra Ejsmont – I nagroda, Michał Klimiuk – II nagroda i Angelika Gosk – III Nagroda. Wyróżnienia przyznano Annie Baczewskiej i Urszuli Kadłubowskiej. W kategorii wiersz – monolog najlepsi, to: Krzysztof Hałas, Bartosz Dzwonkowski i Paweł Truszczyński. Na wyróżnienia zasłużyli: Jędrzej Lutostański, Anna Urbanowicz i Katarzyna Górska. Grand Prix Konkursu – jak już wspomniałem – stało się udziałem białostoczanki, Elżbiety Zajko. Nie będę dyskutował z werdyktem, bo z gustami się ponoć nie dyskutuje, ale z pewnością wrażenie jurorów i widzów w niektórych przypadkach znacznie się w tym roku różniło. Łącznie z Grand Prix. Myślę, że Hanka Bielicka też podpisałaby się pod tym stwierdzeniem. No, ale – jako się rzekło – VII konkurs stał się już historią. Entuzjazm organizatorów, prezentowany na ceremonii honorowania laureatów, jest prawdopodobnie optymistyczną przesłanką, że ósma edycja odbędzie się już za rok.


