Las Jednaczewski został objęty monitoringiem wizyjnym. Ostrzega o tym tablica ustawiona po lewej stronie jezdni przy wjeździe do lasu, tuż przed pierwszym parkingiem. Informację o monitoringu potwierdził nam dzisiaj przedstawiciel Nadleśnictwa Łomża. Nie ujawnił – co zrozumiałe – miejsc, w których zostały zainstalowane kamery. Montaż odbył się w ostatnich dniach, dlatego jeszcze nie odczytywano ich zapisu. Przedstawiciel Nadleśnictwa poinformował jednak, że wszelkie zarejestrowane przez kamery przypadki łamania prawa będą kierowane do organów ścigania oraz udostępniane na życzenie mediów.
Las Jednaczewski – najbliższe Łomży miejsce wypoczynku, relaksu czy po prostu spacerów mieszkańców był dotąd bardzo często narażony na bezkarność wandali. Przypadki chamskiego wyrzucania śmieci, dewastowania urządzeń czy palenia ognisk w niedozwolonych miejscach były nagminne. Wandale szczególnie upatrzyli sobie pomnik Stacha Konwy, który – pomimo wysiłków Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej przy jego kolejnej restauracji - został pobazgrany i po raz kolejny wymaga interwencji konserwatorskiej. Jest szansa, że zainstalowanie monitoringu zapobiegnie dalszej bezkarności wandali. Z naszych informacji wynika, że kamery zostały ukryte w miejscach najbardziej uczęszczanych przez mieszkańców. Mają zapobiegać także kradzieży drewna z lasu, wjazdu samochodami i motocyklami w leśne drogi oraz wszelkich innych przypadków łamania prawa. Warto przypomnieć, że Las Jednaczewski jest prawnie chronionym rezerwatem przyrody. Postępowanie wbrew prawu może narazić sprawców na poważny uszczerbek w zawartości portfela.