Dziś, 22 stycznia, w 150 rocznicę wybuchu największego w Królestwie Polskim powstania narodowego przeciwko imperium rosyjskiemu, Łomża odała hołd Bohaterom. Prezydent Łomży, Starosta Łomżyński oraz Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej zaprosili na wspólne spotkanie patriotyczne z tej okazji wszystkich, którym tamte wydarzenia są szczególnie bliskie, a ludzie w nich uczestniczący godni są najwyższego uznania i chwały.
W samo południe w Katedrze Łomżyńskiej bp Tadeusz Bronakowski odprawił Mszę św. w intencji Ojczyzny i Bohaterów Powstania Styczniowego. W homilii bp Bronakowski powiedział m.in., że bez tego powstania z 1863 roku nie byłoby wolnej Polski, nie byłoby 11 listopada 1918 roku.
Po nabożeństwie przed pomnikiem Bohaterów Powstania Styczniowego przy Szosie Zambrowskiej, złożone zostały kwiaty i zapalono znicze Odczytano nazwiska powstańców straconych w tamtych latach latach, odmówiono Anioł Pański i odśpiewano Rotę. Zapalone zostały również znicze na mogile nieznanego powstańca styczniowego na starym cmentarzu przy ul. M. Kopernika.
W uroczystościach udział wzięły m.in. Przedstawiciele władz Łomży i powiatu łomżyńskiego, wicewojewoda podlaski, poseł na Sejm RP, przedstawiciele służb mundurowych i organizacji pozarządowych.
Pomnik Bohaterów Powstania Styczniowego znajduje się w miejscu straceń z okresu Powstania Styczniowego, na tzw. Mokrej Łączce, gdzie znajduje się również zbiorowa mogiła powstańców styczniowych. Na odsłoniętym 2 listopada 1916 roku, z inicjatywy E. Zajączkowskiego, pomniku – głazie widnieje napis „1863 - BOJOWNIKOM ZA WOLNOŚĆ OJCZYZNY RODACY”. Obok znajdują się dwie tablice zawierające nazwiska powstańców straconych w Łomży w latach powstania:
- zabitych przez rozstrzelanie: Konstanty Kulesza, Sylwester Jewreinow, Jan Chodkiewicz, Izrael Chonczak, Władysław Iczkowski, Tomasz Kojka, Aleksander Koniński, Julian Obuchowicz, Krajewski, Szumski;
- powieszonych: Dominik Trzciński, Franciszek Stoduba, Stanisław Banach, Ignacy Bruliński, Józef Michalski, Antoni Brzóska, Cyprian Januszczyk, Fabian Konopka, Andrzej Krulikowski, Chrzanowski.
Ponadto wielu łomżyńskich uczestników powstania styczniowego było więzionych i zesłanych na Syberię. Aresztowano około tysiąca osób, a nad 144 osobami rozciągnięto nadzór policyjny. Na Syberię zesłano 119 osób, a w X pawilonie Cytadeli Warszawskiej osadzono 5 osób. Ponad 20 powstańców skazano na karę od roku do 20 lat przymusowych robót pod rygorem wojskowym w carskiej Rosji.
*
22 stycznia 2013 roku mija 150 lat od wybuchu powstania styczniowego
Zapomniana rocznica
Było największym polskim powstaniem narodowym. Wybuchło w nocy z 22 na 23 stycznia 1863 roku przeciwko Imperium Rosyjskiemu; przeciwko zaborcy. Do walki stanęli ludzie wszystkich stanów i zawodów: chłopi i ziemianie, wojskowi i urzędnicy, duchowni, robotnicy, nauczyciele, młodzież. Wobec ogromnej przewagi liczebnej i militarnej Rosjan, jesienią 1864 roku powstanie upadło. Polska zapłaciła za to tysiącami zabitych w bitwach i potyczkach, rozstrzelanych i powieszonych, skazanych na katorgę i zesłanych na Syberię, kasacją klasztorów, majątków ziemskich, odebraniem praw miejskich setkom miejscowości, jeszcze większym nadzorem policyjnym, terrorem i rusyfikacją.
Swój powstańczy epizod ma także Łomża i Łomżyńskie. To właśnie tutaj organizował podziemne struktury i walczył ze swoimi oddziałami m.in. geodeta Władysław Cichorski z Warszawy, o konspiracyjnym pseudonimie "Zameczek", jeden z najbardziej znanych przywódców powstania. Wymownym symbolem wolności, w historii Polski mierzonej krzyżami, jest także miejsce straceń powstańców styczniowych, na podmokłej łączce tuż za Łomżą. To właśnie tutaj, w obecności spędzanych przez kozaków mieszkańców, odbywały się zbiorowe egzekucje. Ciała ofiar wrzucano do przygotowanych dołów...
Przez wiele lat łomżyniacy stawiali tu kolejne drewniane krzyże, natychmiast niszczone przez władze carskie. Ale pamięć o tym miejscu i ofiarach przetrwała. 2 listopada 1916 roku, podczas I wojny światowej, kiedy na polskim niebie zajaśniała jutrzenka wolności, tłumy łomżan i mieszkańców okolicznych wsi przybyły na uroczystość poświęcenia pomnika-głazu przy Szosie Zambrowskiej. Pomnik, z wyrytym krzyżem i powstańczymi kosami oraz napisem Bojownikom za wolność Ojczyzny – rodacy, stanął na bratniej mogile straconych tu powstańców. Spoczywają w niej rozstrzelani – Sylwester Jewreinow (szeregowy wojsk rosyjskich, który przystąpił do walczących Polaków) i Konstanty Kulesza oraz powieszeni – Stanisław Banach, Ignacy Bruliński, Antoni Brzóska, Cyprian Januszczyk, Fabian Konopka, Józef Michalski, Franciszek Stoduba i Dominik Trzciński.
Wydawane w Łomży czasopismo "Wspólna Praca", w numerze 1 z 24 grudnia 1916 roku, przypomniało czytelnikom kulisy wielkiego dla miasta wydarzenia: (...) Myśl uczczenia powstańców, straconych w Łomży w 1863 roku, powstała w dniu 6 sierpnia b.r. na zebraniu, które było poświęcone wspomnieniu wyruszenia kadrówki Piłsudskiego do Królestwa. W miarę dojrzewania powyższego projektu utworzyło się ściślejsze grono osób w składzie pp. ks. Czyżewskiego, Caberta, Drewnowskiego, Grochowskiego, Jabłkowskiego, Selerowskiego i Zajączkowskiego, które ostatecznie myśl budowy pomnika ujęło w swoje ręce i zrealizowało. W celu zdobycia środków materjalnych ułożono listy składek (126 rb. [rubli] 13 kop. [kopiejek] i 148 mk [marek] 25 fen. [fenigów]) i urządzono przedstawienie amatorskie, które dało czystego dochodu 125 rb. i 467 mk. W następstwie zajęto się samą budową: zakupieniem placu od p. Danielewskiego (nabywcą na rzecz kościoła był ks. Czyżewski); sprowadzeniem kamienia, oddaniem wykonania pracy w kamieniu p. Kozłowskiemu itp. Koszta wynosiły: plac – 85 rb., wykonanie pomnika – 130 rb., cement – 31 rb.; wydatki pozostałe – 70 rb. Z ogólnej sumy wpływu do dyspozycji komitetu pozostało jeszcze 20 rb. 44 kop. i 470 mk 25 fen. Z sumy powyższej uchwalono 270 mk zarezerwować na usypanie grobelki i okolenie jej i pomnika żywopłotem, resztę zaś podzielić po połowie – między Polską Organizacją Wojskową i miejscową biedną ludnością. W dniu 14 października odbyło się wmurowanie dokumentu pamiątkowego, tekst którego, ułożony przez p. K. Drewnowskiego, jest następujący: "Działo się w Łomży przy szosie Zambrowskiej na tak zwanej "Łączce" w dniu 14 października 1916 roku, drugiego po ustąpieniu Rosjan z Królestwa Polskiego, trzeciego wielkiej wojny Europejskiej – w obecności inicjatorów, ofiarodawców i członków Komitetu budowy pomnika. Skromną tę pamiątkę niżej podpisani, korzystając ze wskazówek ludzi starszych i możności, wznieść postanowili na miejscu, gdzie rozstrzelano i powieszono powstańców w 1863 roku w liczbie 21, między którymi stracono Kuleszę Konstantego, naczelnika miejscowej insurekcyjnej żandarmerji, Brzeskiego i Szumskiego. W ten sposób chcieliśmy uczcić pamięć bohaterów z pod chorągwi inż. Zameczka Cichorskiego, którzy walczyli koło Tykocina, Wawra; Ramotowskiego w Mazowieckim; Mystkowskiego pod Czyżewem; Andruszkiewicza przy Kozłowej Rudce; Jasińskiego w okolicach Różana; Micewicza i wielu, wielu innych, pomni na to, że Ich przelanej krwi męczeńskiej zawdzięczamy, pomimo ciężkie chwile zwątpienia i długotrwałego ucisku, ducha niepodległości i demokratyzmu" (...).
Cmentarz powstańców styczniowych nigdy nie został przez łomżan zapomniany, nawet w czasach głębokiego stalinizmu i "komuny". Zawsze płonęły tu znicze, leżały wiązanki kwiatów składane przez tzw. zwyczajnych ludzi oraz światłych nauczycieli z łomżyńskich szkół, którzy przyprowadzali tu swoich uczniów. Od lat władze Łomży dbają o upamiętnienie tego miejsca. We wrześniu 2007 roku cmentarz został "zamknięty" bramą, a wmurowana przy niej tablica informuje o jego historii w trzech językach (polskim, angielskim i niemieckim).
Niestety, dzisiaj, w niepodległej Polsce, przychodzi tu niewiele osób... O cmentarzu powstańców styczniowych i kolejnych rocznicach wielkiego narodowego zrywu łomżanie zupełnie zapomnieli! Zmieńmy to! Właśnie teraz, 22 stycznia 2013 roku, w 150 rocznicę wybuchu powstania. Przyjdźmy tu z własnej woli i potrzeby serca, ze zniczem i modlitwą: Boże Wszechmogący, przyjmij ich dusze do swojego Królestwa za życie oddane w walce o wolną Ojczyznę, w której dziś żyjemy...
I pamiętajmy o tym miejscu zawsze!
GABRIELA SZCZĘSNA
Galeria zdjęć: