s-wyszynski-cytat

Kwesta pod hojnym aniołem

IMG 3891Podczas tegorocznej kwesty na ratowanie cmentarnych zabytków, 1 i 2 listopada, w Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny zebraliśmy 41.817 złotych! (bez Nowogrodu). Dzięki niezawodnym ofiarodawcom przybyłym na groby bliskich z różnych stron Polski i świata, wolontariuszom i licznym przyjaciołom naszej akcji, po raz 26. zbieraliśmy datki na ratowanie kolejnych najcenniejszych pod względem architektury nagrobków na zabytkowym cmentarzu przy ul. Mikołaja Kopernika w Łomży.

Ta szczególna w swej wymowie akcja, zainicjowana w roku 1984 przez niezwykłych społeczników – nieżyjących już Sylwestra Banaśkiewicza, Wiktora Grochowskiego i Mariana Mieszkowskiego oraz Józefa Babiela i Bolesława Deptułę, przyniosła wspaniałe efekty: swoje pierwotne piękno odzyskało już ponad 200 najwartościowszych pomników, kapliczek, tablic, krzyży! A w samym roku 2015, także dzięki kweście, udało się nam odrestaurować kolejnych 12 cmentarnych zabytków.  

IMG 3909Nie ma wątpliwości: w tym spontanicznym dziele łączy nas przede wszystkim prawdziwa miłość do naszego miasta. Bo przecież ten ponad 200-letni cmentarz to nie tylko miejsce wiecznego spoczynku tych, którzy odeszli przed nami, ale także wspaniała historia Łomży; historia Łomży zapisana zarówno w twardym dumnym kamieniu, jak i bezimiennych chylących się ku ziemi próchniejących krzyżach...

Ach, cóż to za radosne uczucie widzieć młodych rodziców z małymi dziećmi, młodzież i starszych wrzucających swój datek ze szczerym uśmiechem, z prawdziwym przekonaniem, że oto spełniają swój moralny obowiązek wobec przodków, przeszłości i piękna tego miejsca; że spełniają swój serdeczny obowiązek wobec Łomży, w której przyszli na świat, związali z nią swoje życie lub do której tak bardzo tęsknią z daleka. 

Nic nadzwyczajnego!

           DSC 6356 Na posterunku w "biurze" kwesty, zlokalizowanym od lat pod gościnnym dachem Teatru Lalki i Aktora, jak zwykle pierwszy zjawia się Józef Babiel – wiceprezes Zarządu Głównego Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej, harcerz, główny organizator całej akcji. Nigdy nie mówi o zmęczeniu, a przecież każdy, kto choć trochę zna kwestowe kulisy wie, jakie to wielkie przedsięwzięcie. A on uśmiechnięty, przejęty, odpowiedzialny. Zaplombowane kwestarskie puszki, identyfikatory wolontariuszy, plan kto, kiedy i gdzie to kwestarskie obowiązki Józefa Babiela – wspieranego przez córkę Joannę – których sam sobie przydał. A Joanna, dzisiaj licealistka, zna tę robotę dosłownie od dziecka! Oczywiście, Józef Babiel jest także kwestarzem. Ba, i fotograficznym dokumentalistą całej akcji, i odpowiedzialnym za policzenie i dostarczenie datków do bankowej skrzynki. Ale nie należy doszukiwać się w tym szczególnych uniesień.                   

            – Nie robię nic nadzwyczajnego – kwituje krótko swoje ogromne zaangażowanie w to dzieło pod hojnym aniołem. – Kwesta wpisała się w rytm mojego życia tak bardzo, że nie wyobrażam sobie, by nagle mogło jej zabraknąć. A skoro odbywa się od niemal 30 lat, to dla mnie najwyższa ocena i pewność, że to, co wspólnie robimy, ma sens.       

            Na każdą kwestę stawia się ponad 100. wolontariuszy z różnych środowisk zawodowych i społecznych: prezydent Łomży i jego zastępcy, samorządowcy, parlamentarzyści, dziennikarze, aktorzy, szefowie placówek kultury, pracownicy naukowi, nauczyciele, prawnicy, lekarze, harcerze, członkowie różnych organizacji i oczywiście, członkowie TPZŁ. Tradycyjnie swoim datkiem wspierają kwestę także łomżyńscy biskupi, którzy 1 listopada przybywają na cmentarną procesję. Mają w naszym wspólnym dziele swój udział również pilnujący porządku policjanci i strażnicy miejscy, a także sprzedawcy kwiatów i zniczy. Od ziarnka do ziarnka!

Tak powinno być!

            IMG 3910Robert Bielicki, krewny najsławniejszej łomżanki – aktorki Hanki, łomżanin z dziada pradziada, także jeden z naszych kwestarzy uważa, że ratowanie cmentarnych zabytków to nie tylko obowiązek ze względu na spoczywające tu szczątki przodków.

            – Każdy kto wrzuca datek okazuje swoje serce: i dla tego miasta, i dla tego miejsca – mówi. – Tak powinno być!   

            Adriana i Grzegorz Baranowscy nie mają wątpliwości: piękno należy ratować, by mogło zachwycać przyszłe pokolenia. Wspierając kwestę uczą tym samym swoje dzisiaj małe dzieci, by rosły ze świadomością, że dbanie o te szczególne świadectwa przeszłości zależy od nas wszystkich. 

            – Jesteśmy zachwyceni wyglądem odnowionych nagrobków – mówi Adriana Baranowska. – Dopiero teraz widać jak są piękne. Kwesta na ratowanie cmentarnych zabytków to naprawdę coś wspaniałego i dlatego wspieramy ją kolejny raz

            Mariusz Babiński, młody mieszkaniec Maliszewa w powiecie białostockim, od lat wrzuca do kwestarskiej puszki swój datek. I nie tylko dlatego, że na łomżyńskim cmentarzu spoczywają jego dziadkowie: wszystko przemija, lecz jeśli można coś zatrzymać, choćby na jakiś czas, trzeba! Tym bardziej coś tak pięknego jak dawne nagrobki, którym współczesne nie dorównują pod żadnym względem.     

            Młodzi Anna i Rafał Wiśniewscy z Nowogrodu nie wyobrażają sobie naszego cmentarza bez starych pomników, krzyży, figur, które zatrzymują wzrok; bez swoistego ducha tego miejsca. Nie wyobrażają sobie obojętności wobec tego, co jeszcze trwa, co można uratować. Więc oni także ratują wrzucając datek, bo to obowiązek moralny. By to, co wciaż tak zachwyca, zachwycało także przyszłe pokolenia.    

            Nasz cmentarz od pierwszej chwili urzekł Danielle Hryniewicz, Amerykankę, która poślubiła Polaka i od lat mieszka z rodziną w pobliżu Łomży. Nie ma wątpliwości: gdzie amerykańskim cmentarzom przypominającym skoszoną łąkę do łomżyńskiego, na którym czujesz się jak w galerii sztuki! 

            – Zawsze kiedy tu jestem, to dla mnie prawdziwe święto! – mówi. – Nie mogę się nacieszyć. Mam wielki sentyment do tego miejsca nie tylko ze względu na groby bliskich mojego męża; także dlatego, że jest wyjątkowe przez swą atmosferę; przez tyle wspaniałych dzieł sztuki, z których wiele tak pięknie, dzięki kweście, dzisiaj wygląda. Nasze dzieci są jeszcze małe, ale uczymy je rozumieć, że piękno należy chronić, by one także mogły długo się nim cieszyć. Więc od lat wrzucamy do puszki swój datek!       

Początek – pruski porządek

            Kwesta to także szczególna okazja do zapoznania się z historią naszego cmentarza. Wszystko zaczęło się w roku 1795, kiedy wskutek III rozbioru Polski Łomża znalazła się w granicach Prus. Tak na zagarniętej polskiej ziemi zaczęło obowiązywać pruskie prawo. W ten sposób rozpoczęła się m.in. realizacja reformy cmentarnej, wprowadzonej dekretem króla Fryderyka II. Nakazywała, ze względów sanitarnych i porządkowych, zakładanie cmentarzy poza granicami miast, a tym samym zamykanie cmentarzy przy kościołach. Tak w obecnym miejscu, przy dzisiejszej ulicy Mikołaja Kopernika, wytyczona została nasza nekropolia. 

            Wiadomo, że pochówki odbywały się tu już w roku 1796. To oznacza, że łomżyński cmentarz jest zaledwie 6 lat młodszy od sławnego na Powązkach w Warszawie, założonego w roku 1790. Ale to nie jedyny nasz powód do dumy z tym związany: pod względem poziomu artystycznego zabytkowych nagrobków, znawcy sztuki przyrównują naszą nekropolię właśnie do budzącej powszechny zachwyt cmentarnej architektury Powązek! Mamy więc co wspólnie ratować! I dlatego ratujemy! 

Trzy religie, ogrom piękna 

           IMG 3906 Pierwotnie nasz cmentarz przeznaczony został na pochówki katolików i ewangelików. Prawdopodobnie około 1834 roku, z utworzeniem w Łomży cerkwi, w ich sąsiedztwie wytyczono cmentarz prawosławny. Do dzisiaj na owych trzech zabytkowych nekropoliach, połączonych teraz niejako w jedną, znajduje się około 560 zabytkowych nagrobków, pomników, krzyży. To ogromna różnorodność budulca, stylu architektonicznego, symboliki, wartości artystycznej. Życie po drugiej stronie życia zatrzymane zostało w kamieniu, piaskowcu, granicie, marmurze, żelazie. Twórcy nagrobków wybierali klasycyzm, neoklasycyzm, neogotyk, neorenesans lub łączyli w jednym dziele ich charakterystyczne cechy. Żałobne urny, otwarte księgi, złamane kolumny to oczywiste przesłanie kresu ziemskiej wędrówki. Figury Jezusa i Madonny. Obecne tu trzy religie "składają się" na wiele piękna. Oplatające nagrobki kamienne kwiaty i wieńce, skromne i bogato zdobione ażurowe i pełne krzyże, piękne liternictwo, ozdobne ogrodzenia mogił to swoisty zbiór talentu i wyobraźni uznanych artystów z Łomży, Radomia i Warszawy. I te oryginalne epitafia!     

            Szczególne wzruszenie, ale także i sympatię łomżan oraz przybywających na nasz cmentarz z różnych stron Polski i świata, zawsze wzbudzają dawne nagrobki dzieci. Bo nie sposób nie uśmiechnąć się do figury zmarłego w roku 1907 czteroletniego Jerzyka Dziekońskiego z naburmuszoną minką, tulącego do piersi kamienny krzyżyk; do zmarłego w roku 1886 zadumanego trzyletniego Genia Bartoszewicza; do zmarłej w roku 1902 trzyletniej Halinki Żochowskiej, której kamienne kwiatki wysypują się z rączek; do zmarłej w roku 1904 dziewięcioletniej Wandzi Wojdyłło ze skrzydełkami aniołka, wpatrzonej w niebo... Krzyżyki, kwiatki, anielskie skrzydełka. Oto przydana, przez ręce znakomitych artystów, jedyna ich ziemska "wyprawa" na drogę do Wiecznej Światłości... 

            Na naszym cmentarzu spoczywają ludzie znani powszechnie i znani jedynie swoim bliskim; ludzie różnych zawodów i środowisk; ofiary wojen i bratobójczych walk. To właśnie tu pochowani są sławny uczony Jakub Waga, autor uznanego dzieła "Flora polska"; pastor Kacper Mikulski, który 15 lipca 1899 roku połączył węzłem małżeńskim przyszłego marszałka Polski Józefa Piłsudskiego i jego pierwszą żonę Marię z Koplewskich Juszkiewiczową; doktor Włodzimierz Chyliński i Helena Jadwiga Chylińska – ojciec i siostra rodowitej łomżanki Zofii, która została żoną sławnego poety Bolesława Leśmiana...

            A nad cmentarzem góruje zbudowana w formie rotundy kaplica Śmiarowskich z roku 1838, kaplica z roku 1844 w części ewangelickiej oraz kaplica z roku 1910 w części prawosławnej. I oczywiście, brama główna z roku 1879. Oto druga Łomża pozostawiona w swym pięknie i historii właśnie nam!

Wielkie dzięki!           

           IMG 3927 Z całego serca dziękujemy więc wszystkim ofiarodawcom, wolontariuszom i tym, którzy w inny sposób od lat wspierają naszą kwestę. Jesteśmy przekonani, że za rok będzie nas jeszcze więcej! 

            Gabriela Szczęsna    

SALONIK WYDAWNICZY

Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej
ul. Sienkiewicza 8

Zapraszamy
codziennie od 8.00-15.00

JEDYNA W REGIONIE BAZA WYDAWNICTW O ŁOMŻY
I ZIEMI ŁOMŻYŃSKIEJ

1procencik

Dziękujemy Wszystkim,
którzy przekazali w swoim rocznym zeznaniu podatkowym swój jeden procent na rzecz Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej.

Free business joomla templates